Menu

Husserl i kryzys Europy. Potrzeba "nowych Benedyktynów"

Istnieją tylko dwa wyjścia z kryzysu europejskiego sposobu istnienia: upadek Europy przez wyobcowanie ze swego racjonalnego sensu życiowego, popadnięcie we wrogość wobec ducha i barbarzyństwo, albo też odrodzenie Europy z ducha filozofii przez heroizm rozumu przezwyciężającego ostatecznie naturalizm. Największym niebezpieczeństwem dla Europy jest zmęczenie. Jeżeli jak "dobrzy Europejczycy" będziemy walczyć z tym niebezpieczeństwem nad niebezpieczeństwami z takim męstwem, które nie lęka się również walki nieskończonej, to wtedy z niszczącego pożaru niewiary, z wezbranego ognia zwątpienia w ogólnoludzkie posłannictwo Zachodu, z popiołów wielkiego zmęczenia powstanie Feniks nowego uduchowienia i skierowania życia ku wnętrzu, jako rękojmia wielkiej i odległej przyszłości człowieka, gdyż tylko duch jest nieśmiertelny.

Edmund Husserl, Kryzys europejskiego człowieczeństwa a filozofia, ALETHEIA, Warszawa 1993, s. 51.

Husserl zmarł na półtora roku przed wybuchem II Wojny Światowej. Nie dożył chwili, kiedy Europa popadła w wielkie barbarzyństwo jakiego nie znała dotychczas historia. Nie dożył chwili, kiedy jego najlepsza uczennica - Edyta Stein - została zgładzona i spalona w Auschwitz przez niemieckich barbarzyńców gardzących duchem. Po blisko sześciu latach zmagań nazistowskie barbarzyństwo w Europie się zakończyło - lecz komunistyczne trwało jeszcze przez blisko pół wieku. Nie oznacza to jednak, że po pokonaniu tych form barbarzyństwa Europa powróciła do ducha. Również współczesną Europę wciaż trawi wrogość wobec ducha, a proces wyobcowania Europy wciąż trwa. Ratzinger mówi o nienawiści Zachodu do samego siebie. I w rzeczywistości tak jest. Europa nienawidzi swojej historii i pogardza sobą, chorobliwie ucieka w przyszłość śniąć o "projekcie europejskim", co jest klasycznym objawem nieumiejętności radzenia sobie z rzeczywistością. Dopóki Europa nie wróci do "nieśmiertelnego ducha" groźba stoczenia się Europy w barbarzyństwo na miarę nazizmu i komunizmu wisi nad starym kontynentem niczym miecz Damoklesa.

To co musi zrobić "dobry Europejczyk", to nieustannie walczyć o wartości z których wyrosła Europa. Nie może popaść w znużenie - te niebezpieczeństwo nad niebezpieczeństwami - jak mówił Husserl. Musi stać się niczym Benedyktyni, którzy przechowali skarby kultury europejskiej na "lepsze czasy".

Powrót na górę

Watykan

Publicystyka

Czy wiesz ...

Encyklopedia

Europa

Społeczeństwo