Menu

Krótkie rozważania o grzechu pierworodnym

Księga Rodzaju 2,8-9.15-17.

A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła.

...

15 Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. 16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz».

...

Rodział 3

A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».
Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.
Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» 10 On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się». 11 Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?» 12 Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem». 13 Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam». 

 

Drzewo życia i drzewo poznania dobra i zła.

"Z wszelkiego drzewa tego ogrodu"... Człowiek mógł jeść z wszelkich drzew rosnących w ogrodzie poza jednym. I to właśnie TO jedno stało się narzędziem pokusy szatana. Człowiekowi było mało, chciał mieć nieograniczony dostęp do wszystkiego. Wszystko bez TEGO "jednego", czyni z tego "jednego" swoisty fetysz, coś co staje w środku, w centralnym punkcie Jego umysłu.

Tajemnica grzechu pierworodnego dotyka tajemicy wolności człowieka. W swojej przewrotności człowiek nie uznaje rzadnych granic, także tych wyznaczonych przez Boga. Pragnie wszystkiego, nawet jeżeli wykracza to poza daną mu przez Boga miarę.

Bóg powiedział: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz»

Szatan podstępnie pytał: "Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?"

Bóg mówi - ze wszystkich prócz jednego. A jak to szatan przedstawia? W swoim przewrotnym pytaniu sugeruje Ewie, że Bóg zabronił Jej i Adamowi jeść z jakiegokolwiek drzewa. Następuje zogniskowanie uwagi na zakazie, a nie na tym co zostało dane człowiekowi przez Boga.

Ewa, zamiast przerwać rozmowę z szatanem, kontynuuje ją. W tym momencie dała się wpuścić w pułapkę. Już na tym etapie reinterpretuje zakaz Boga: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli. Jest to ciekawe z dwóch powodów. Po pierwsze, Ewa mówi, że drzewo poznania dobra i zła jest w środku ogrodu. Po drugie ciekawe jest także to, że przecież Bóg niczego nie mówił o zakazie dotykania owocu, tak jak to sugeruje Ewa.

Wówczas to wąż ośmiela się przedstawiać Boga jako kłamcę. Bo Bóg powiedział, że gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz natomiast wąż zapewnia, że na pewno nie umrzecie! Czyli na pierwszym etapie szatan usuwa widmo konsekwencji/kary. Diabelska pokusa - życie bez konsekwencji! Można wybrać sprzeniewieżenie się słowu Bożemu i nie ponosić tego żadnych konsekwencji!

W drugim etapie pokusy - już po zapewnieniu, że nie będzie negatywnych konsekwencji sprzeniewierzeniu się słowu Boga - wąż roztacza przed Ewą wizję Boga jako przeciwnika człowieka:

Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło

Bóg jako ktoś, kto chce zabrać coś człowiekowi. Że dlatego Bóg zabronił spożywania owocu z drzewa poznania dobra i zła, abyśmy Jemu nie dorównali. Że Bóg pozbawił nas, ludzi, poznania dobra i zła. I że wystarczy złamać ten zakaz i spożyć ten owoc, aby być na RÓWNI Z BOGIEM. Gdzieś w najgłębszej istocie grzechu pierworodnego jest przewrotna chęć człowieka do bycia na RÓWNI Z BOGIEM. Stworzenie, byt skończony, chce być nieskończony, wszechwiedzący i wszechmocny. Stworzenie nie chce uznać swojej miary, nie chce być stworzeniem - chce być Bogiem. I nie ma w tym przypadku znaczenia, że jest to równoznaczne z podeptaniem rozkazu Boga.

Powrót na górę

Watykan

Publicystyka

Czy wiesz ...

Encyklopedia

Europa

Społeczeństwo