Menu

Rewolucja - demoniczny mistycyzm niszczenia

Rewolucjoniści, tacy jak Marks czy Bakunin, pełnymi rękoma czerpali z chrześcijańskich proroctw eschatologicznych modyfikując je na własne potrzeby. W ich mniemaniu rewolucja miała składać się z dwóch faz. Pierwsza z nich miała polegać na całkowitym zniszczeniu starego ładu społeczno-politycznego: władzy, własności prywatnej, państwa. Dopiero w drugiej fazie, na zgliszczach starego ładu rewolucjoniści mieli budować nowy ład. Co ważne, mechanizmu tego demonicznego procesu przejścia z pierwszej fazy do drugiej, nie potrafił opisać ani Marks, ani Bakunin. W ich pismach moment ten nigdy nie został dopracowany i pozostawiono go "mglistym" i na swój przewrotny sposób "mistycznym". Bakunin stwierdzał nawet, że zakazuje rewolucjonistom wyobrażania sobie nowego porządku, argumentując, że próbując opisać nowy ład niejako zmuszeni bylibyśmy do jego opisania używając języka negacji starego ładu, co w konsekwencji poniżałoby wzniosłą istotę nowego porządku.

Chociaż nie wiemy jak miałoby "zadziać się" tworzenie nowego ładu, to wiemy, że w myśli Bakunina pierwsze pokolenie rewolucjonistów (do którego zaliczał Bakunin siebie) odpowiedzialne byłoby za zniszczenie starego świata, natomiast kolejne pokolenie - "lepsze" i "czystsze", bo już nie mające związku ze starym światem - do budowania nowego ładu.

Czy i dzisiaj nie jesteśmy świadkami tego samego duchowego "demonicznego mistycyzmu niszczenia" ? Nieustające ataki na ostatnie bastiony starego porządku i jego instytucje: rodzinę i Kościół są wyrazem rewolucyjnego zapału. Stąd też legalizowanie tzw. małżeństw jednopłciowych, aborcji, eutanazji, popularyzowanie ideologii gender czy ataki na Kościół. I ta sama logika: na zgliszczach starego ładu powstanie "nowy, lepszy świat w którym wszyscy będą szczęśliwi". I podobnie jak półtora wieku temu, taki i teraz gorliwość rewolucjonistów zakazuje zadawania niewygodnego pytania o to, jak konkretnie będzie wyglądał ten nowy lepszy świat. Bo i po co? Nad tym zastanowi się już kolejne pokolenie...

Powrót na górę

Watykan

Publicystyka

Czy wiesz ...

Encyklopedia

Europa

Społeczeństwo