Menu
Michał Siudak

Patriarchat Moskiewski na Majdanie

Jaką rolę w politycznym konflikcie na Ukrainie może odegrać Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego? Sądzi się przecież powszechnie w polskich mediach, że jest ona polityczną reprezentantką imperialnych interesów Kremla na Ukrainie.
Wysocy hierarchowie cerkiewni zajęli w toczącym się konflikcie postawę wyczekującą i zabronili duchownym oficjalnego zaangażowania w wydarzenia polityczne. Na oficjalnych stronach internetowych Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego czytamy informacje dotyczące sytuacji na „Euromajdanie". Jednak w umieszczonych tam wypowiedziach dostojnicy cerkiewni, jak tylko mogą, unikają tematyki politycznej. Np. Metropolita Winnicki i Barski Symeon wzywa do modlitwy i rozwiązania konfliktu w duchu Ewangelii, przypomina, że Ukraina jest państwem chrześcijańskim oraz przestrzega przed eskalacją konfliktu. „Wszyscy uczestnicy konfliktu powinni znaleźć w sobie mądrość, żeby wspólnymi siłami wyjść z sytuacji kryzysowej" – apeluje ukraiński hierarcha.

Metropolita Boryspolski i Browarski Antoni uważa, że najważniejszym zadaniem stojącym przed Cerkwią i Ukraińcami jest zachowanie pokoju w państwie, unikanie rozwiązań siłowych i niedopuszczenie do przelewu krwi. Antoni podkreśla, że pierwszy raz w historii niepodległej Ukrainy, w wyniku walki politycznej, polała się krew i zginęli ludzie. Społeczeństwo ukraińskie powinno zrozumieć, gdzie leży granica, której nie można przekroczyć.
Czy Ukraina powinna wejść do struktur UE? Metropolita Antoni uważa, że musi się odbyć nad Dnieprem szeroka debata społeczna, gdzie wzięto by pod uwagę argumenty wszystkich stron sporu politycznego. Taka dyskusja nie powinna się jednak przerodzić w otwarty konflikt i wrogość, które mogłyby zagrozić naruszeniu pokoju i porządku publicznego.

W wypowiedziach hierarchów nie padają żadne nazwiska polityków i partii politycznych, żadne wiążące deklaracje. A przecież mogłoby się wydawać, że za hierarchami Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego stoi Cerkiew Rosyjska i kremlowscy urzędnicy. Z pewnością tak... - ale Patriarchat Moskiewski nie jest, nie chce i nie może być stroną konfliktu politycznego na Ukrainie.

Polscy komentatorzy, ulegając - moim skromnym zdaniem - antyrosyjskim fobiom, przeceniają zwykle znacznie i rolę UCP Patriarchatu Moskiewskiego w realiach religijno - politycznych na Ukrainie. Przynależność do Patriarchatu Moskiewskiego deklaruje jedynie ok. 11% Ukraińców z najbardziej zsekularyzowanych wschodnich regionów Ukrainy. W ciągu ostatnich 24 lat, mijających od obalenia komunizmu, Cerkiew Prawosławna skupiała się przede wszystkim na działalności ewangelizacyjnej, będącej gwarantem jej dalszego istnienia na tych terenach. A warto zauważyć, że wschodnia Ukraina była najdłużej poddawana planowej ateizacji, stąd w miastach liczących kilka lub nawet kilkanaście tysięcy mieszkańców (np. Charków), aż do czasów odzyskania niepodległości przez Ukrainę, nie było żadnej świątyni prawosławnej.
Patriarchat Moskiewski był postrzegany na centralnych i zachodnich ziemiach ukraińskich jako forpoczta moskiewskiego imperializmu. Dzisiaj unika zaangażowania politycznego i popierania stron konfliktu politycznego jak ognia, bo boi się oskarżeń o rosyjską agenturalność. UCP Patriarchatu Moskiewskiego funkcjonuje na Ukrainie w próżni politycznej. Owszem, terenem działania Patriarchatu Moskiewskiego jest przede wszystkim Wschodnia (niebieska) Ukraina, lecz wielkim błędem byłoby utożsamianie partii Wiktora Janukowycza z „moskiewską" cerkwią. Na wschodniej Ukrainie, oprócz wypadków jednostkowych, nie doszło do sojuszy władzy świeckiej i duchownej. Tajemnicą poliszynela jest bowiem to, że przytłaczająca większość oligarchów ukraińskich, popierających obecnego prezydenta i Partię Regionów, ma żydowskie korzenie (m.in. Rinat Achmetow, wg. Forbes Israel 49 na liście najbogatszych Żydów świata, Igor Kołomojski i Giennadij Bogoliubow, założyciele Europejskiego Parlamentu Żydowskiego, Serhij Tyhipko - były preses NBU, Wiktor Medwedczuk czy Aleksander Jarosławski). Nieprzypadkowo w Dniepropietrowsku powstało największe na świecie centrum żydowskie „Menora", związane z ortodoksyjną organizacją „Chadab Lubawicz", mająca główną siedzibę w Nowym Yorku, do której należy (nie tylko) pierwsza piątka ukraińskiej oligarchii.

Czy władze na Kremlu będą chciały czynnie wykorzystać Ukraińską Cerkiew Prawosławną Patriarchatu Moskiewskiego do rozgrywki o Ukrainę? Osobiście wątpię.
Cerkiew ma do spełnienia przede wszystkim rolę koncyliacyjną. Cokolwiek dobrego i złego wydarzy się na Ukrainie, którakolwiek ze stron konfliktu politycznego odniesie zwycięstwo – hierarchowie nawoływali do pokoju, modlitwy i zgody, zachowując postawę „pozornie" neutralna. Dlaczego „pozornie"?
Nie jest żadną tajemnicą, że Federacja Rosyjska, kierując się rozmaitymi względami oraz strategiami politycznymi, wybrała kurs na wartości chrześcijańskie. Duma Państwowa zakazała propagandy homoseksualnej i awansowała prawosławie niemalże do rangi religii państwowej. Urzędnicy chętnie fotografują się podczas nabożeństw cerkiewnych i dworują sobie w niewybredny sposób z rozwiązań obyczajowych w UE.
Kreml pieczołowicie dba o swój wizerunek. Zyskał wiele na sprawie Snowdena, Wikileaks, wygrał konflikt syryjski, zorganizował olimpiadę, słono opłaca agencje PR pokazujące „nieznaną Rosję".
Federacja Rosyjska stała się obrończynią wartości chrześcijańskich na Bliskim Wschodzie - do Moskwy po ratunek zmierzają hierarchowie kościołów chrześcijańskich z Syrii, Iraku, Iranu, Egiptu i Izraela.
Rosyjska Cerkiew Prawosławna - której częścią jest Cerkiew Ukraińska Patriarchatu Moskiewskiego - stoi na straży wartości ewangelicznych, ma bronić świat chrześcijański przed nawałą europejskiej sekularyzacji i przed lewicową ideologią neo – marksizmu.
Jak ognia unika kwestii politycznych.
Dlaczego? Bo ma parasol ochronny rozciągnięty przez bardzo wpływowego i bogatego opiekuna, który głosi dobrą nowinę taniego gazu, ropy i korzystnych kopalin oraz dba o wszelkie kwestie polityczne.
UCP Patriarchatu Moskiewskiego nie podejmie żadnych nerwowych ruchów politycznych. Będzie dyskretnie czekać na rozwój wypadków, bo w dzisiejszej Ukrainie decyduje się przyszłość współczesnej Europy. Tutaj toczy się gra o duszę Europy Środkowowschodniej i geopolityczny rozkład sił na starym kontynencie w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat.

Portal EuropaChristiana.org jest platformą swobodnej wymiany opinii dziennikarzy oraz czytelników.
Poglądy wyrażone w artykułach publicystycznych są poglądami ich autorów. Osoby mające odrębne zdanie na temat poruszanej problematyki zachęcamy do rzetelnej polemiki na łamach portalu.

Powrót na górę

Watykan

Publicystyka

Czy wiesz ...

Encyklopedia

Europa

Społeczeństwo