Menu
Mariusz Sulkowski

USA prze do wojny?

W ostatnich dniach jesteśmy świadkami potężnej presji wywieranej na rząd Syrii. Zarówno USA, Wielka Brytania i Francja grożą użyciem siły militarnej, a motywem (pretekstem?) interwencji zbrojnej ma być atak chemiczny sprzed kilku dni, w wyniku którego na przedmieściach Damaszku zginęło co najmniej 350 osób.

Problem jednak w tym, że dotychczas nie ma żadnych dowodów, a co więcej – można mieć ku temu poważne wątpliwości - czy rzeczywiście mocodawcami tej okrutnej zbrodni jest szyicki rząd Baszara Al-Asada. Wiele natomiast może wskazywać, że za tym nieludzkim aktem przemocy stoją siły rebeliantów (sunnici), a całe wydarzenie jest jedną z odsłon wojny w łonie samego islamu.

Paradoksu całej sytuacji dodaje także fakt, że w sierpniu 2012 r. prezydent Barack Obama stwierdził, że USA nie zamierza przeprowadzać interwencji zbrojenej w Syrii ... chyba, że syryjskie wojska rządowe użyją broni chemicznej.

Teza, że za zbrodnią tą stoją syryjskie władze jest z co najmniej kilku powodów niespójna. Od kilku miesięcy siły rządowe - przy aktywnym wsparciu szyickiego Hezbollahu - coraz skuteczniej kontrolują sytuację w kraju. Użycie broni chemicznej przez Asada w czasie, gdy sunnickie siły rebeliantów z każdym dniem stanowią dla państwa coraz mniejsze zagrożenie byłoby absurdalne. Po pierwsze gdyby Asad rzeczywiście chciał jej użyć, to użył by jej rok temu, gdy faktycznie władza wymykała mu się z rąk – a nie teraz, kiedy metr za metrem odbiera pozycję rebeliantom. W tym momencie trwającej wojny domowej jedynym beneficjentem użycia broni chemicznej mogą być tylko bojówki rebeliantów, które - gdyby nic się nie zmieniło - zostałyby zmuszone do przejścia na pozycje głębokiej defensywy.

Po drugie, argumenty rebeliantów, że tylko władza dysponuje odpowiednią technologią do wytworzenia i użycia tego typu broni można włożyć między bajki. Tego typu broń może pochodzić np. ze składowisk w Iraku (gdzie faktycznie była wykorzystywana przez Saddama Husajna do mordowania obywateli własnego kraju), którego obszar w znacznej części do dzisiaj nie jest kontrolowany przez władze centralne, ale przez lokalne klany i tym kanałem dostać się w ręce rebeliantów. O tym, że w XXI w. grupy terrorystyczne mają techniczną możliwość użycia tego typu broni nie trzeba chyba nikogo specjalnie przekonywać.

Jeżeli faktycznie za użyciem broni chemicznej stoją siły rebeliantów wspierane przez sunnickie bojówki z zagranicy (m.in. Al-Kaida), to z pewnością wie o tym wywiad amerykański. Jednak w takiej sytuacji pojawia się kluczowe pytanie – dlaczego zatem USA i państwa Europy Zachodniej przystają na wersję o zamachu inspirowanym przez legalne władze Syrii? Jaki mają interes w mieszaniu się w wojnę domową i popieraniu sił sunnickich?

Jedno jest tylko pewne – podjęcie interwencji sił Zachodnich w Syrii może głęboko zdestabilizować cały Bliski Wschód, a jej skutki mogą być tragiczne – już nie tylko dla tego regionu.

Portal EuropaChristiana.org jest platformą swobodnej wymiany opinii dziennikarzy oraz czytelników.
Poglądy wyrażone w artykułach publicystycznych są poglądami ich autorów. Osoby mające odrębne zdanie na temat poruszanej problematyki zachęcamy do rzetelnej polemiki na łamach portalu.

Powrót na górę

Watykan

Publicystyka

Czy wiesz ...

Encyklopedia

Europa

Społeczeństwo