Menu
Mariusz Sulkowski

"Małżeństwa jednopłciowe" jako łysenkizm społeczny

Coraz więcej państw UE, ale i szerzej - na świecie, decyduje się na prawne usankcjonowanie związków jednopłciowych, wprowadzając do ustawodastwa pojęcie tzw. "małżeństwa jednopłciowego". Pierwszym państwem, które to uczyniło była Holandia (2001 r.). O tego czasu zostały one wprowadzone m.in. w Belgii (2003 r.), Kanadzie i Hiszpanii (2005 r.), Szwecji (2009 r.), Portugalii i Argentynie (2010 r.), Danii (2012 r.) i Francji (2013 r.).

Zabiegi te mają wiele wspólnego z pseudonauką obowiązującą w okresie stalinowskim w ZSRR, tak zwanym łysenkizmem. Wówczas dotyczył on biologii, natomiast dzisiaj dotyczy społeczeństwa, i szerzej - praw natury.

Otóż w imię bolszewickiej ideologii negowano prawa biologiczne, łącznie z prawami Mendla i zasadami dziedziczenia ponieważ - zgodnie z ideologią marksizmu - były one produktem nauki burżuazyjnej. Dlatego też naukowy (sic!) marksizm wcielał w życie – także najbrutalniejszymi metodami – swoje kolejne naukowe odkrycia, którego symbolem stała się pseudonauka Trofima Łysenki (1898–1976). Ten radziecki agrobiolog, dzięki kolejnym swoim „niebywałym odkryciom" idealnie wpisującym się w ideologię marksizmu, szybko stał się pupilkiem na dworze Stalina, tak że dwukrotnie był prezesem Ogólnozwiązkowej Akademii Nauk Rolniczych, a w latach 1940-1965 dyrektorem Instytutu Genetyki Akademii Nauk ZSRR. W 1948 r. Wszechzwiązkowa Partia Komunistyczna (bolszewików) specjalną uchwałą uznała łysenkizm za oficjalną naukę państwa radzieckiego.

Jakie to odkrycia pozwoliły Łysence zdobyć uznanie w oczach Stalina? Otóż Łysenko chcąc zanegować jedną z głównych tez darwinizmu stwierdził, że osobniki poszczególnych gatunków nie konkurują ze sobą (o ograniczone dobra występujące na danym terytorium), ale ze sobą współpracują. Teza ta została oficjalnie przyjęta jako zgodna z założeniami bolszewizmu. Kolejne „odkrycie" Łysenki dotyczyło powstawania gatunków. Zdaniem „uczonego" organizmy pod wpływem określonych warunków środowiska mogą zamienić się w dowolny inny gatunek. Jako przykład takiej przemiany stwierdził, że wystarczy karmić pokrzewkę ogrodową gąsienicami, aby powstała kukułka. Tego typu niedorzeczności były forsowane przez ZSRR przez wiele lat pomimo ich oczywistej nieprawdy. Forsowanie łysenkizmu skutkowało upadkiem rolnictwa w ZSRR, a w konsekwencji śmierci wielu milionów istnień ludzkich. Dlaczego jednak Stalin, pomimo absolutnie fałszywych i niepraktycznych założeń forsował tego typu pseudonaukę, choćby miało to się odbyć środkami totalitarnymi? Dlatego, że ta właśnie pseudonauka idealnie wpisywała się w ideologię marksistowską. Była tym kamykiem w konstrukcji marksizmu, którego brakowało na polu nauki. Stalin pragnął nowej, nieburżuazyjnej biologii, która potwierdzałaby prawdziwość założeń marksizmu. A jeżeli nowa teoria nie zgadzała się z praktyką i odbiegała od tego, co rzeczywistość naocznie ukazywała? Tym gorzej dla praktyki i całej tej rzeczywistości. Stąd też nienawiść komunistów do rzeczywistości – bo ona nie potwierdza ich tez – stąd należy ją przekształcić, zmusić do uległości i poddania się teorii marksistowskiej.

Czy odgórne wprowadzanie „małżeństw jednopłciowych" nie jest łysenkizmem społecznym? Czy nie jest on potężnym zagrożeniem dla rzeczywistości życia społecznego? Doświadczenie tysięcy lat związku monogamicznego kobiety i mężczyzny w kulturze zostaje teraz przekreślone kolejnymi ustawami, które zupełnie odbiegają od tego, co naocznie – że do istoty małżeństwa należy rodzicielstwo, do którego zdolna jest jedynie wspólnota kobiety i mężczyzny. A im bardziej przypomina się o tej rzeczywistości, tym większa nienawiść i chęć jej podporządkowania i przekształcenia w imię ideologii. Co jest istotą tej ideologii? Nie miejsce jest w tym momencie, aby podjąć ten wątek całościowo i systematycznie, ale wydaje się, że jest to ideologia skierowana przeciwko człowiekowi - cywilizacja śmierci, o której pisał Jan Paweł II.

W ZSRR przeciwnicy łysenkizmu byli eliminowani jako wrogowie państwa. A dzisiaj? Czy nie doświadczamy podobnego mechanizmu działania, kiedy do systemu prawnego wprowadza się tzw. mowę nienawiści? Dzięki niej każdy przeciwnik łysenkizmu społecznego nie może spokojnie korzystać z wolności słowa, ponieważ zawsze może być uznany za podżegacza do nienawiści. W imię czego sprzedaje się wolność słowa, jedną z kluczowych wartości demokracji liberalnej? Czy nie jest to nowa odsłona starcia zdrowego rozsądku z ideologią?

Portal EuropaChristiana.org jest platformą swobodnej wymiany opinii dziennikarzy oraz czytelników.
Poglądy wyrażone w artykułach publicystycznych są poglądami ich autorów. Osoby mające odrębne zdanie na temat poruszanej problematyki zachęcamy do rzetelnej polemiki na łamach portalu.

Powrót na górę

Watykan

Publicystyka

Czy wiesz ...

Encyklopedia

Europa

Społeczeństwo