Menu

Dżihad w Koranie i hadisach

  • Napisane przez  Falarica
Dżihad w Koranie i hadisach

W Koranie Allah mówi: „Nie ma przymusu w religii” (rozdział 2, werset 256), jednak nakazuje również: „Walczcie przeciwko tym, którzy nie wierzą w Allaha” (rozdział 9, werset 29).

Nasuwa się więc pytanie, czy prawdziwy islam wzywa do tolerancji i pokoju, czy do zwalczania wszystkich nie-muzułmanów…

Aby zrozumieć islam we współczesnym świecie, należy zrozumieć bardzo istotny fakt: dżihad przebiega stopniowo. Niezależnie od tego, czy spojrzy się na życie Mahometa, wczesne społeczeństwo muzułmańskie, hadisy, klasyczne islamskie komentarze do Koranu, czy na rozpowszechnianie się islamu w dzisiejszym świecie, wszędzie można odnaleźć dokładnie ten sam wzorzec.

Istnieją trzy etapy w nawoływaniu do dżihadu, zależnie od statusu muzułmanów w danym społeczeństwie:

1. Podstępny dżihad – gdy muzułmanie stanowią całkowitą mniejszość i nie są w stanie w jakikolwiek sposób sprostać fizycznej konfrontacji z nie-muzułmanami, mają nakaz, aby głosić pokój względem nich oraz promować przesłanie tolerancji. Taka postawa sięga czasu, gdy Mahomet i jego zwolennicy byli prześladowaną mniejszością w Mekce; co prawda krytykowali wierzenia politeistów, jednak czynili to w sposób pokojowy. Pochodzące z tego czasu „objawienia” otrzymywane przez Mahometa, mówiły o sądzie nad niewiernymi w przyszłości. Charakterystyczny tekst koraniczny z tego właśnie okresu stanowi werset 6 z rozdziału 109:

„Powiedz: O niewierzący! Ja nie czczę tego, co wy czcicie, ani wy nie czcicie tego, kogo ja czczę. Ja nie będę służył temu, czemu wy służycie, ani wy nie będziecie służyli temu, komu ja służę. Wy macie waszą religię, a ja mam swoją” [1]

Muzułmanie na Zachodzie wskazują właśnie na tego rodzaju wersety, gdy starają się udowodnić, że islam jest z natury pokojowy…

Jednak ze źródeł muzułmańskich wiadomo, że podczas gdy Mahomet nawoływał do tolerancji w Mekce, jednocześnie planował podbicie świata w imię Allaha, a nawet próbował przyciągnąć pogan do islamu, obiecując zwycięstwo nad nie-Arabami:

Pewnego dnia kilku członków plemienia Mahometa przyszło do jego wujka, Abu Taliba, ponieważ chcieli zawrzeć sojusz z „prorokiem”. Abu Talib posłał po Mahometa, a gdy ten wszedł, powiedział: „Bratanku, są tutaj szejchowie i wybitni z twojego plemienia. Domagają się sprawiedliwości przeciwko tobie, że masz zaprzestać obrażania ich bogów, a oni pozostawią cię twojemu bogu”. „Wujku” - powiedział - „czy nie mam ich wzywać do czegoś, co jest lepsze od ich bogów?” - „Do czego ich wzywasz?” - zapytał. Odpowiedział: „Wzywam ich, aby powiedzieli coś, co uczyni, że Arabowie im ulegną, a oni będą rządzić nad nie-Arabami”. Spośród zebranych powiedział Abu Dżahl: „Cóż takiego (…) ?” On odparł: „Abyście powiedzieli: 'nie ma boga nad Allaha'” [2]

Należy zauważyć, że grupy, których podbój planował Mahomet, wcale go nie atakowały… Jeden z kluczowych elementów pierwszego etapu dżihadu stanowi takijja [3], jak również treść wersetu 28, rozdziału 3:

„Niech wierzący nie biorą sobie za przyjaciół niewierzących (…)! A kto tak uczyni, ten nie ma nic wspólnego z Allahem, chyba, że obawiacie się z ich strony jakiegoś niebezpieczeństwa”.

Ibn Kathir, jeden z największych muzułmańskich uczonych, ujął to następująco: „W takim przypadku, tacy wierzący (czyli muzułmanie), mogą pozornie okazywać przyjaźń, ale nigdy wewnętrznie”. Z kolei Abu Darda, jeden z towarzyszy Mahometa stwierdził: „Uśmiechamy się do niektórych ludzi, podczas gdy nasze serca ich przeklinają”.

Kluczowy element pierwszego etapu dżihadu to status ofiary. Muzułmanie chętnie udają, że Mahomet oraz jego towarzysze byli prześladowani w Mekce tylko dlatego, że byli muzułmanami. Takie twierdzenie to nonsens, ponieważ prześladowanie stanowiło konsekwencję zrażania do siebie mekkańczyków poprzez wyśmiewanie ich wierzeń. Mahomet otwarcie głosił islam członkom swojego plemienia. Jego działalność nie spotkała się z odrzuceniem ze strony Kurajszytów – do czasu, aż potępił czczonych przez nich bogów [4]. Gdy Kurajszyci odpowiedzieli tym samym, a więc drwinami z Mahometa i jego misji, wówczas muzułmanie zaczęli czuć się prześladowani.

Jeden z głównych celów podstępnego dżihadu stanowi nadanie islamowi uprzywilejowanego statusu ponad innymi religiami i wyznaniami.

Jednak nieustająca wrogość Mahometa względem mekkańczyków doprowadziła w końcu do prawdziwego prześladowania, które było najlepszą rzeczą, jaka mogła się wydarzyć na korzyść islamu. Gdy ludzie usłyszeli, że muzułmanie zostali źle potraktowani, wówczas pospieszyli im na pomoc. Chrześcijanie z Abisynii, Żydzi z Medyny oraz różne grupy pogan – wszyscy w pewnym momencie byli zgodni co do konieczności obrony muzułmanów przed ich mekkańskimi wrogami. Należy pamiętać, iż Mahomet już uprzednio planowal podbicie wszystkich wspomnianych grup, jednak jedyne, co wiedzieli ich członkowie, to fakt, iż muzułmanie potrzebowali pomocy.

Gdy tylko Mahomet i jego towarzysze zawarli odpowiednią ilość sojuszy i nie byli już zależni od mieszkańców Mekki, nagle przesłanie Koranu uległo zmianie…

 

2. Defensywny dżihad – gdy liczba muzułmanów jest wystarczająca, zaś zasób środków pozwalający chronić wspólnoty muzułmańskie przed atakami, krytyką, prześladowaniami, wówczas wyznawcy Allaha są wezwani do walki z „niewiernymi”, którzy stanowią fizyczne lub intelektualne zagrożenie dla islamu. Po tym, jak miasto Jasrib (ob. Medyna) zgodziło się chronić wspólnoty muzułmanów, Mahomet i jego zwolennicy opuścili Mekkę i otrzymali zgodę do walki (rozdział 22, w. 39-40):

„Pozwolenie do walki jest dane tym, którzy doznali krzywdy, ponieważ są uciskani i zapewne Allah jest w stanie udzielić im pomocy; ci, którzy zostali wypędzeni bezprawnie ze swoich domów bez słusznej przyczyny, jedynie za to, że powiedzieli: Pan nasz to Allah…”.

Według Koranu muzułmanie zostali wygnani z Mekki tylko dlatego, że wierzyli w Allaha… Źródła muzułmańskie stwierdzają przecież, że zwolennicy Mahometa nie stanowili dla mekkańczyków problemu – nawet ci, którzy głosili islam. Problemem był sam „prorok”, wyśmiewający się z ich wierzeń, przodków i wartości [5]. Jednak muzułmanom potrzebny był status ofiary w celu zapewnienia sobie ochrony, dlatego też Allah zdecydował się na sfałszowanie historii, tylko trochę.

Gdy Mahomet zgromadził wokół siebie kilka grup nie-muzułmanów gotowych, aby go bronić, powrócił do początkowej taktyki ofensywnego dżihadu, a mianowicie terroryzmu. Mekkańczycy zdani byli na handel karawanowy – kto posiadał pieniądze, inwestował je, mając nadzieję czerpania zysków, umożliwiających wyżywienie rodziny. Zamiast pędzić pokojowy żywot w Medynie, Mahomet zaczął napadać na karawany mekkańczyków. Wraz ze swoimi towarzyszami dokonywał napadów sześciokrotnie, lecz mieszkańcy Mekki ani razu się nie zemścili. Podczas siódmego napadu muzułmanie zabili ludzi, wzięli niewolników i zabrali łupy. Problem stanowił fakt, iż miało to miejsce w świętym miesiącu, w którym każdy powstrzymywał się od walki. Początkowo Mahomet był trochę zaniepokojony, jednak otrzymał „objawienie” rozdziału 2, wersetu 217:

„Będą ciebie pytać o święty miesiąc. Powiedz: 'Walka w tym miesiącu jest sprawą poważną, lecz odsunięcie się od drogi Allaha, i niewiara w niego i w nienaruszalne miejsca czczenia, wypędzenie (…) jego ludu, jest rzeczą poważniejszą przed Allahem; gdyż prześladowanie jest gorsze od zabijania”.

Mekkańczycy starali się uniknąć wojny, jednak było oczywiste, iż muzułmanie nie zaprzestaną napadów na karawany, czyniąc handel (główne źródło utrzymania Mekki) niebezpiecznym. W tej sytuacji poganie wysłali armię, aby ta chroniła następną karawanę, jednak zwolennicy Mahometa napadli na nią i pokonali mieszkańców miasta [6].

Pierwsza prawdziwa bitwa pomiędzy muzułmanami a nie-muzułmanami stanowi efekt konfliktu, w którym to ci ostatni próbowali się bronić przed agresorami, terroryzującymi ich szlaki handlowe. Po niedługim czasie obrońcy Mahometa uświadomili sobie, że zostali wprowadzeni w błąd, oraz że muzułmanie wcale nie byli niewinnymi ofiarami, za jakie się podawali. Cechowała ich natomiast o wiele większa zachłanność oraz stopień przemocy niż pogan, na których napadali. Niestety, chrześcijanie, Żydzi oraz inne grupy, które udzielały pomocy Mahometowi i jego towarzyszom, w niedługim czasie przekonały się, że jeśli raz zgodziły się na obronę, nie mogą już zmienić dania. Wszystko inne, poza całkowitą lojalnością wobec Mahometa staje się powodem wygnania, przejęcia majątku, zniewolenia lub unicestwienia.

Podczas drugiego etapu Mahomet zaczął nakazywać zabójstwa krytyków – niezależnie od tego, czy wypowiadali się przeciwko islamowi, czy tez pisali poezje o "proroku". Medyńczycy, a więc ci, którzy zaprosili muzułmanów do swojego miasta, szybko zostali pozbawieni swoich praw.

Defensywny dżihad charakteryzuje się walką z tymi, którzy atakują islam w jakikolwiek sposób; należy pamiętać, iż muzułmanie mają o wiele szerszą definicję tego, czym jest atak, od naszej. Poza agresją militarną i prześladowaniami, atakiem jest również krytykowanie islamu, jak również wycofywanie się z paktów po zorientowaniu się, jakie są prawdziwe zamiary islamu. Na tym etapie muzułmanie mają nakaz, aby odpowiedzieć na te „ataki”, przemocą fizyczną i terroryzmem.

 

3. Ofensywny dżihad – gdy Mekka oraz cała Arabia znalazły się pod kontrolą islamu, przesłanie Koranu ponownie się zmieniło. Nagle muzułmanie nie otrzymują jedynie nakazu, aby walczyć z najeźdźcami – dostają nakaz zwalczania nie-muzułmanów tylko dlatego, że są nie-muzułmanami…

Rozdział 9, werset 73: „O proroku! Walcz z calą siłą przeciw niewierzącym i obłudnikom i bądź dla nich surowy!"

Rozdział 9, werset 111: „Z pewnością, Allah wykupił u wiernych ich dusze i ich majątki, w zamian za co otrzymają Ogród. Oni walczą na drodze Allaha i zabijają i są zabijani”.

Rozdział 9, werset 123: „O wy, którzy wierzycie! Zwalczajcie spośród niewierzących tych, którzy są blisko was. Niech się spotkają z wasza surowością”.

 

Gdy muzułmanie dysponują siłą militarną pozwalającą na poszerzenie władzy politycznej, a także na podporządkowanie sobie siłą nie-muzułmanów, zmuszając ich do płacenia daniny (dżizja)– Koran im tak nakazuje.

Rozdział 9, werset 29: „Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Allaha ani w Dzień Ostatni i nie zakazują tego, co zakazał Allah i jego wysłaniec i nie poddają się religii prawdy spośrod Ludzi Księgi, dopóki nie zapłacą dżizji w dobrowolnej uległości i nie zostaną upokorzeni”.

Podobne nauczanie znajduje się w najbardziej uznawanych przez muzułmanów zbiorach hadisów:

„Mahomet powiedział: 'Otrzymalem nakaz, aby walczyć z ludźmi, dopóki nie powiedzą: <La ilaha illa-llah> [7], a ktokolwiek powie <La ilaha illa-llah>, tego życie i majątek Allah ocali przede mną'” [8].

„Mahomet powiedział: 'Otrzymałem nakaz, aby walczyć przeciwko ludziom, dopóki nie oznajmią, że nie ma boga nad Allaha'” [9].

Ten sam Mahomet, który kilka lat wcześniej uskarżał się na prześladowania z powodu wyznawanej wiary, teraz mówi o otrzymanym nakazie zwalczania ludzi w oparciu o to, w co wierzą…

Kolejna kwestia, o której należy pamiętać, stanowi fakt, iż na ofensywnym etapie dżihadu muzułmanie mają również pozwolenie, aby wypędzać chrześcijan i żydów z ziem, na których żyli przez setki lat, aby utrzymać w „nieskazitelności” tereny ważne dla islamu – takie jak np. Arabia:

„Wypędzę żydów i chrześcijan z Półwyspu Arabskiego i nie pozostawię tutaj nikogo poza muzułmanami” [10].

 

Przypisy:

1 Werset ten został anulowany…

2. At-Tabari, t. VI, s. 95.

3. Ukrywanie prawdziwych zamiarów islamu, aby chronić muzułmańską wspólnotę.

4. At-Tabari, t. VI, s. 93.

5. At-Tabari, t. VI, s. 101.

6. Wydarzenia te znane są jako bitwa pod Badr.

7. “Nie ma boga jak tylko Allah”; część muzułmańskiego wyznania wiary.

8. Sahih al-Buchari, hadis nr 6924.

9. Sahih Muslim, hadis nr 30.

10. Sahih Muslim, hadis nr 4366.

Media

Więcej w tej kategorii: « Współpraca Allaha i szatana
Powrót na górę

Watykan

Publicystyka

Czy wiesz ...

Encyklopedia

Europa

Społeczeństwo