Menu

Św. Augustyn

  • Napisane przez  Anna Skórzyńska
Św. Augustyn z Hippony, Philippe de Champaigne (1602–1674) Św. Augustyn z Hippony, Philippe de Champaigne (1602–1674)

Z pochodzenia - Afrykańczyk, z wykształcenia – retor, z powołania – święty. Ten niezwykły człowiek żył na przełomie epok. Zasadniczy wpływ na jego postrzeganie rzeczywistości miały pisma twórców starożytnych (przede wszystkim Platona, ale także Eneida Wergiliusza czy dialog Hortensjusz Cycerona). Jednak jego myśl filozoficzna w ogromnym stopniu nadała kształt rozpo-czynającemu się średniowieczu. Jego doktryna była podstawą wykładni nauk teologicznych aż do Soboru Trydenckiego (1545-1563), kiedy to Kościół przyjął nauczanie św. Tomasza. Droga, jaką przeszedł w swoim życiu przed zdobyciem uznania w oczach wiernych chrześcijańskich, była pełna burz i zakrętów. Co więcej, z pozoru nic nie wskazywało, że doprowadzi go do wniosków, zawartych w Wyznaniach. Targany licznymi wątpliwościami nadaje ostatecznie porządek światu, spisując swoją spójną koncepcję w Państwie Bożym.

 

Życie rozpoczyna św. Augustyn w 354 roku w Tagaście (starożytne miasto położone w Algierii). Tam wychowuje się wraz z bratem pod czujnym okiem matki (św. Moniki) i ojca (mniejszego notabla, poganina, przed śmiercią nawróconego na chrześcijaństwo). Uczył się także w szkole łacińskiej, a w wieku kilkunastu lat został wysłany przez rodziców do Madury na studia retoryki – nauki przygotowującej do sprawowania stanowisk publicznych. Zdobytą wiedzę postanawia przekazać innym: w 374 roku otwiera własną szkołę i naucza (w Tagaście, Kartaginie, a około 383 roku także w Rzymie). W ciągu tych dziewięciu lat żywo interesuje się manicheizmem: doktryną, łączącą elementy zoroastryzmu, buddyzmu, judaizmu i chrześcijaństwa. Fascynuje się także astrologią (mającą w tamtych czasach wyższą rangę niż obecnie). Jednak dopiero studia nad fizyką i metafizyką doprowadzają go do Platona, a przeprowadzka do Mediolanu (384 r.), bliski kontakt z tamtejszym biskupem (późniejszym świętym) Ambrożym oraz nieustające wsparcie modlitewne matki, a w kulminacyjnym momencie także spotkanie i rozmowa z Pontycjanem (afrykańskim wysokim urzędnikiem) doprowadzają do wielkiej konwersji. Przełomowa noc medytacji (nazywana „mediolańską") ma miejsce w sierpniu 386 r. Rok później św. Augustyn przyjmuje chrzest wraz z Adeodatem, swoim synem z nieprawego łoża (zmarłym w 389 r.). Od tej pory zaczyna prowadzić bogate życie duchowe. Wraca do Tagasty, gdzie zakłada pierwszą wspólnotę augustiańską. Kolejną w Hipponie – tam zostaje wyświęcony na kapłana, a w 396 r. przyjmuje godność biskupią. W tym okresie powstają jego Wyznania, rozumiane jako spowiedź lub wyznanie wiary. Z gorliwością pełni posługę pasterską, tworząc równocześnie swoje największe dzieło, De civitas Dei. Kończy je na kilka lat przed swoją śmiercią, która ma miejsce w 430 r.

Św. Augustyn nadaje swojej nauce charakter silnie teocentryczny. Jako neofita pragnie w całości poświęcić się odkrytej prawdzie. Ponieważ życiem swoim przez długi czas raczej oddalał się od Boga niż do niego zbliżał, moment nawrócenia uważa za iluminację, która spłynęła na niego z góry. Ta konstatacja staje się punktem wyjścia do augustiańskiej koncepcji łaski. Biskup Hippony uważa, że tylko dzięki niej możliwe jest wypełnianie woli Bożej. Stanowi to wersję pośrednią między dwiema innymi doktrynami, z którymi się zetknął. Pelagianie twierdzili, że mamy wolną wolę, która nie jest zależna od nikogo, ani od niczego. Manicheizm zakłada, że człowiek jest jej pozbawiony. Św. Augustyn widzi w uczynkach 3 elementy: możność, pochodzącą od Stwórcy oraz wolę i realizację, przypisywane człowiekowi. Ze względu na te ostatnie możemy dokonywać oceny moralnej ludzkich działań. Innymi słowy człowiek sam z siebie nie potrafi czynić dobra (jest to efekt skażenia grzechem pierworodnym), jednak filozof nie ma tu na myśli teorii predestynacji. Każdy jest zobligowany do aktywnej walki o swoje zbawienie: powinien prosić Boga, aby udzielił mu swojej łaski i otworzyć się na nią. Może dokonać też innego wyboru: zamknąć się i trwać w zatwardziałości serca. Czyny słuszne nie są więc bezpośrednim wynikiem woli człowieka, ale łaski udzielanej mu z Nieba. Natomiast łaska ma swoje źródło w woli przyjęcia jej. Na prośbę człowieka Bóg wyposaża go w możność, dzięki której człowiek jest uzdolniony do realizacji dobra. Tak rozumiana nauka znajduje swoje potwierdzenie w Biblii. Św. Paweł (na którego Augustyn często się powołuje) pisze w jednym ze swoich listów: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od Was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił." (Ef 2,8-9).

Oprócz wszechmocy, której przejawem jest wyłączne prawo do decydowania o udzieleniu nam łaski (choć możemy o nią prosić, ufając, że nasze modlitwy zostaną wysłuchane), św. Augustyn przypisuje Bogu także inne przymioty. Próbuje pogodzić jego wszechwiedzę z prawem ludzi do kierowania własnymi czynami. Stwierdza, że „same nasze akty woli mieszczą się w porządku przyczyn, który Bogu znany jest i objęty jego wiedzą o przyszłości (praescientia); bo wszakże ludzkie akty woli(chcenia) są przyczynami ludzkich spraw. A zatem ten, który naprzód znał przy-czyny wszelkich rzeczy i zdarzeń, nie może oczywiście nie znać też pomiędzy tymi przyczynami i ludzkich chceń (aktów woli), które jako przyczyny naszych działań muszą mu być z góry znane." Formułując to uzasadnienie prowadzi polemikę z Cyceronem. Obaj myśliciele przyznają, że wszystko na świecie ma swoją przyczynę. Cyceron wyróżnia jej trzy rodzaje: przypadkową, przy-rodzoną i pochodzącą z wolnej woli. Augustyn natomiast każdą z nich przypisuje pierwotnie woli Bożej: przypadkowe są w niej ukryte, przyrodzone przypisuje Stwórcy jako „Sprawcy przyrody wszelkiej" , a ludzkie decyzje oddaje pod władzę natchnień aniołów (dobrych bądź upadłych). Jest to dobre wytłumaczenie dla jego koncepcji, które nie kłóci się z poprzednimi stwierdzeniami.

Oś głównego dzieła św. Augustyna, na której zasadzają się wszystkie rozważania, stanowi stworzony przez niego podział na państwo Boże (civitas Dei) i państwo ziemskie (civitas terrena). Nie ma jednak na myśli istniejących form politycznych. Oba pojęcia odnosi raczej do pokoju, ładu: ten ziemski istnieje w czasie i jest jedynie niedoskonałą próbą odwzorowania tego, co czeka nas w wieczności. Tam życie ludzkie będzie mogło osiągnąć swój pełny wymiar, co w doczesności nie jest możliwe. „Wtedy (...) będzie ono szczęśliwe, kiedy będzie wieczne." Aby lepiej zobrazować, czym jest każdy z opisanych porządków, autor porównuje je do dwóch miast: państwo ziemskie nazywa Babilonem, który symbolizuje grzech i wszelkie zepsucie; nowy porządek będzie niebiańską Jero-zolimą, państwem idealnym. Rozkład moralny, umiejscowiony w civitas terrena, ma swoje źródło w pożądliwości, która jest skutkiem upadku pierwszych ludzi. Zanim Adam i Ewa sprzeciwili się nakazom Boga byli od niej wolni. Teraz musimy walczyć z licznymi pokusami, bo ciało pcha nas w kierunku zła. Co ważne, żądze i namiętności są karą za grzech pierworodny, a nie jego przyczyną. W raju mieliśmy pełną kontrolę nad naszymi członkami i wolność używania ich do czynienia dobra. Ten przywilej został nam jednak odebrany.

Stanowcze potępienie cielesności jest, moim zdaniem, mocno skorelowane z biografią św. Augustyna. W młodości prowadził bujne, hulaszcze życie (również od strony erotycznej). Popeł-nione uczynki, których skutków nie dało się cofnąć (jak choćby nieślubne dziecko), wywarły trwały wpływ na jego psychikę. W sferze seksualnej upatrywał główne źródło oddalania się od Boga. Czy nie tak postrzegane było ciało w średniowieczu? Zaryzykuję stwierdzenie, że ogromna popularność w owym okresie praktyk ascetycznych do pewnego stopnia świadczy o sile oddziaływania doktryny tego Ojca Kościoła. W końcu świat średniowieczny był przede wszystkim światem chrześcijańskim, a nauka Augustyna – oficjalnie przyjętą przez Kościół. Inaczej do tej kwestii zaczął podchodzić dopiero św. Tomasz: można powiedzieć, że przywrócił ciału jego godność.

Otfried Höffe zarzuca koncepcji św. Augustyna, że „jako filozofia państwa i prawa zdradza niezdolność do myślenia dwutorowego, gdyż religijna nauka o dwóch państwach kłóci się z uznaniem większej samodzielności sfery ziemskiej oraz większej samodzielności człowieka." Moim zdaniem ten zbiór myśli wcale nie zniechęca do podejmowania jakichkolwiek działań (w końcu, co starałam się wykazać, coś jednak od nas zależy). Jednak nawet jeśli nie projektuje skutecznych rozwiązań natury społeczno - politycznej, to chyba nie to było jego głównym celem. Owszem, Au-gustyn wypowiada się na temat sprawiedliwości w państwie , stosowania tortur , czy idei mocar-stwowości . Ale wszystkie te kwestie rozpatruje w kontekście wiary i moralności. Podobnie jak współczesna katolicka nauka społeczna. Uważam, że jeśli przed myślą św. Augustyna postawić takie zadanie, to wywiązuje się z niego bardzo dobrze.

Powrót na górę

Watykan

Publicystyka

Czy wiesz ...

Encyklopedia

Europa

Społeczeństwo